Wzięła kredyt i przekazała pieniądze oszustom – policjanci ostrzegają przed wyłudzeniami
2 marca do Komendy Powiatowej Policji w Pruszczu Gdańskim zgłosiła się 40-letnia mieszkanka powiatu gdańskiego, która została oszukana przez przestępców, podających się za pracowników banków. Oszuści zmanipulowali kobietą w taki sposób, że wzięła ona kredyt na 104 tysiące złotych i celem rzekomego zabezpieczenia pieniędzy przekazała je przestępcom.
2 marca do Komendy Powiatowej Policji w Pruszczu Gdańskim zgłosiła się 40-letnia mieszkanka powiatu gdańskiego. Kobieta złożyła zawiadomienie o oszustwie.
Do 40-latki zadzwonił mężczyzna, który przedstawił się jako pracownik jednego z banków. Kobieta nie była klientką tego banku. Rozmówca powiedział jej, że ktoś próbuje wziąć kredyt na jej dane. W celu uprawdopodobnienia tej historii rzekomy pracownik banku przesłał na adres mailowy kobiety pismo, które miało świadczyć o wszczęciu „śledztwa” przez prokuraturę. Mężczyzna zaproponował, żeby kobieta poszła do placówki innego banku, tym razem tego, w którym miała rachunek i wzięła jak największy kredyt gotówkowy w celu, jak to określił „wyzerowania zdolności kredytowej”, co rzekomo miało ją uchronić przed oszustami.
Po chwili do 40-latki zadzwonił inny mężczyzna, który przedstawił się jako pracownik „jej” banku i nakłonił ją do udania się do placówki w celu wzięcia kredytu. Kobieta miała nikomu nie mówić o tej sytuacji, gdyż wedle rozmówców pracownicy banków są zamieszani w proceder oszustwa. Po wzięciu kredytu, żeby rzekomo zabezpieczyć środki, 40-latka miała przekazać całą kwotę innemu mężczyźnie, który poda sekretne hasło w umówionym miejscu na terenie Pruszcza Gdańskiego.
Kobieta poszła do banku, pozostając cały czas na linii z oszustami. Wzięła kredyt na 104 000 złotych i przekazała gotówkę na jednym z parkingów sklepowych mężczyźnie, który podał hasło.
Dopiero po tym fakcie, po rozmowie z najbliższymi 40-latka zorientowała się, że przekazała pieniądze oszustom.
Policjanci przypominają:
- policjanci ani pracownicy banku nigdy nie proszą telefonicznie o przekazanie pieniędzy, ani o udział w „akcjach operacyjnych” mających na celu ochronę Twoich oszczędności;
- konsultanci banków nigdy nie proszą o podanie poufnych danych takich jak np. numery dokumentów, numery kart bankowych, kody do zatwierdzenia transakcji internetowych;
- konsultanci banków nigdy nie proszą o podanie swoich danych logowania do systemu bankowego;
- do swojego konta bankowego loguj się tylko przez samodzielnie wpisany adres strony internetowej banku. Nie korzystaj z przesyłanych przez osoby trzecie linków przekierowujących na utworzone przez oszustów strony bankowe do zbierania danych logowania;
- konsultanci banków nigdy nie zachęcają do pobierania żadnych aplikacji do szybkiej obsługi klienta. Jedynymi aplikacjami promowanymi przez bank są te dedykowane do obsługi posiadanych rachunków i kart bankowych.
Co zrobić?
- Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości, rozłącz się. Pamiętaj, że oszuści wywierają presję czasu.
- Skontaktuj się z bankiem. Zadzwoń na oficjalną infolinię swojego banku (wybierając numer samodzielnie, nie oddzwaniając na ten, który do Ciebie dzwonił) lub udaj się do oddziału, aby zweryfikować tożsamość dzwoniącej osoby i sprawdzić stan konta.
- Zablokuj dostęp. Jeśli podałeś jakiekolwiek dane (login, hasło, kod BLIK) lub zainstalowałeś podejrzane oprogramowanie (np. AnyDesk, TeamViewer), natychmiast poproś bank o zablokowanie kart i dostępu do bankowości elektronicznej.
- Zgłoś sprawę na Policję.